wtorek, 24 grudnia 2013

Początek końca, a może
koniec początku

plakat1
plakat2
Początek końca, koniec początku
technika: grafika komputerowa
autor: Cezary Marek 2013
Formy plakatowe o rozmiarach b2 oparte na rozwiązaniach typograficznych będących swego rodzaju poszukiwaniem abstrakcyjnych okładów słów: Początek końca, koniec początku










Jakby nie patrząc stary rok praktycznie jest już za nami, a nowy przed nami. Tylko nie przyznawajcie się, że obiecaliście sobie jak co roku mnóstwo rzeczy, które chcecie zmienić w swoim życiu. Chcenie jest jak jedzenie, gdy człowiek nim się zajada, to potem się przejada. Na koniec pozostaje
nam już tylko zgaga albo niestrawność.
Jedni wtedy haftują wzory co najwyżej na świątecznych serwetach albo do muszli klozetowej w wyniku przejedzenia świątecznym jedzeniem, a inni swoimi corocznymi, niespełnionymi ciągle aż do znudzenia obietnicami.  Wobec tego, gdy się odpowiednio mocno rozczarujemy obiecujemy sobie np. nic już więcej nie obiecywać. W optymistycznym wariancie początek końca obietnic może być ich początkiem realizowania. W pewnym momencie przestajemy mówić, zaczynamy po prostu działać. Jeśli ustawimy sobie odpowiednią do naszych możliwości poprzeczkę mamy szansę na duże powodzenie w realizacji naszych celów. Oczywiście też nie możemy, przesadzić w drugą stronę, postanawiając sobie nie robić nic, zwłaszcza gdy to nas zupełnie nie będzie satysfakcjonowało. Wtedy też nie rozwiążemy swoich problemów. No chyba,
że nic nierobienie jest w cenie :) i najlepszą rzeczą jaką możemy zrobić, to nic nie robić, żeby sobie nie zaszkodzić.

sobota, 7 grudnia 2013

I już mamy po Mikołaju,
i miną też święta.

Rysunek - św. Mikołaj
Przedświąteczny zamęt
technika: rysunek komputerowy
autor: Cezary Marek 2010
Praca ta jest poświęcona refleksjom na temat okresu świątecznego oraz emocjom jakie nam wówczas często towarzyszą. Przygotowania do świąt wprowadzają nieraz nas w nerwowy nastrój. Chcemy zrobić wszystko tak, aby sprostać wszczepionym nam z pokolenia na pokolenie wzorcom. Gdy tego nie osiągamy doświadczamy stanu głębokiego niepokoju i dyskomfortu. Gdy na to nałożą się nowoczesne poglądy powodujące to, że musimy zmierzyć się np.z problemem uboju rytualnego chcąc zabić i przygotować na stół świąteczny karpia możemy się doprowadzić do skrajnej nerwicy. I co wtedy pozostaje? Chyba życzyć sobie mimo wszystko: Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!








No tak Mikołaja mamy już za sobą i ciężar kupowania mikołajowych prezentów także. Teraz przed nami Święta Bożonarodzeniowe oraz Sylwester. Związku z tym musimy myśleć o nowych wydatkach i prezentach. Gdy wpadniemy w amok świątecznych przygotowań, a także w cały wywołany tym cyrk nie pozostanie nam wiele czasu na refleksję nad tym jaki ma to sens i czemu to tak na prawdę służy. Na pewno to służy handlowcom, miłośnikom konserwatywnych tradycji, religijnemu biznesowi, tylko czy rzeczywiście służy typowemu kowalskiemu, człowiekowi jako jednostce z jego indywidualnymi potrzebami? Jeżeli uznamy, że jednak tak to w jakim stopniu i w jaki sposób? Zapewne każdy musi to ocenić samodzielnie. Na ile ktoś ma świadomość samego siebie, a na ile jest trybikiem w machinie świątecznych tradycji na tyle będzie zdolny dokonać prawdopodobnie właściwej oceny. Gdy wszystko minie pozostanie nam znowu rok jak zwykle do kolejnego maratonu świątecznego. Czy wykorzystamy go na przemyślenie całej sprawy, czy raczej nie będziemy mieli na to czasu poddając się kolejny raz odruchowo corocznym czynnościom, zależy w dużej mierze od nas, tylko kto umie walczyć, ze swoimi nawykami? Przyzwyczajenia to druga natura człowieka jak mówi stare przysłowie, a przysłowia są mądrością narodu.

piątek, 22 listopada 2013

W końcu ile można mieć
w życiu swego ja?

alterego projekt C. Marek
Alter ego, autor: Cezary Marek
projekt graficzny plakatu
42x30 cm 2013
Zawsze zastanawiałem się, ile w życiu człowiek ma tak na prawdę swoich ja? Czy jest to jedno ja, które zachowuje się różnie w zależności od sytuacji? Czy może mamy tyle ja ile jest sytuacji w naszym życiu, gdy musimy jakoś się zachować? Ciekawą również sprawą jest jakie typu można mieć tych swoich ja? Alter ego z łacińskiego: "Drugie ja" na pewno ma duże znaczenie w sztuce, gdzie twórca wyraża zazwyczaj siebie w kontekście tworzonego przez siebie dzieła. Sprawa jest  otyle ważka, że często to co jest tematem tabu w życiu codziennym, może artysta wyrazić w zrobionej przez siebie pracy. W literaturze zazwyczaj służy temu fikcyjna postać mająca cechy osobowości autora skrywane skrzętnie przez niego w rzeczywistym, życiu codziennym. W sztukach plastycznych jak np. tradycyjne malarstwo naturę własnej osobowości artysta może wyrazić poprzez sposób jaki podejdzie do tematu i to jaki też podejmie temat. Z racji tego, że wystawiając na forum publiczne własne realizacje trzeba mieć coś z ekshibicjonisty, to jak zaprezentuje się twórca jest dla niego niezwykle istotne, na ile sprzeda prawdy z swojej intymności, a na ile wykreuje inne ja na potrzeby artystycznego przedsięwzięcia. Autentyczność odautorskiej wypowiedzi zazwyczaj od tego jest bardzo uzależniona. Ma ona nie wątpliwe wpływ, na ocenę tego co robi tworzący w oczach odbiorcy i krytyków  sztuki.
Alter ego projekt C. Marek
projek C. Marek



W syntetycznej, ascetycznej formie graficznej skutecznie chyba można ukryć swoje alter ego lub co
najmniej skutecznie od
prawdziwego ja odwrócić
uwagę.
alter ego projekt C. Marek
Alter ego
autor: Cezary Marek
projekty graficzne plakatu
42x30 cm 2013

poniedziałek, 11 listopada 2013

Umieć zostać kimś kim się naprawdę chce

Galerniana rzeczywistość
Galerniana rzeczywistość
technika: akryl/tłusty pastel
50x50 cm 2010
Często jesteśmy wtłaczani w naszą rzeczywistość przez przypadek i narzucane nam wzorce. Spełniamy oczekiwania otoczenia w postaci aspiracji rodziców, opłacalności podejmowanych profesji czy tego co daje nam profity w postaci wpływów i władzy. Pytanie na ile się czujemy z tym dobrze. Czy potrafimy temu się sprzeciwić i żyć po swojemu, licząc się z tym, że to co robimy może nam nie dawać oczekiwanych zarobków, a nawet możemy narazić się na kłody rzucane nam pod nogi. Bycie często artystą, czy próbowanie nim być w naszych polskich warunkach może być tego znakomitym przykładem. Czasy, o tyle są też specyficzne, że artystą może obwołać się praktycznie każdy. Jeśli ma się odpowiednie zaplecze finansowo towarzyskie to nic nie stoi raczej na przeszkodzie. Na pewno budzącym wiele emocji i związanych z tym zatargów jest problem talentu. Dziś przy zagmatwaniu i pojemności pojęcia sztuka niemalże wszystko poprzez kontekst  i odpowiednią prasę krytyków sztuki można sprowadzić do miana arcydzieła. i teraz kolejne pytanie: Czy sprzedajność przekładająca się zapewne na popularność tego co robisz, jest rzeczywistym miernikiem wartości własnej twórczości?

piątek, 1 listopada 2013

I tak bywa, że polityka nawet sztuki dotyka

obraz "Politycy III
Politycy III     
malarstwo 1999 r.     
technika: akryl/tłusty pastel     
Autor: Cezary Marek     
Myślimy często, że sztuka to taka enklawa wolna od polityki i wszy-
stkiego co z nią się kojarzy. Niestety często tak jednak nie jest. Potykamy się o nią na każdym kroku. Nawet gdy treść obrazu czy innego dzieła sztuki wydaje się na pierwszy rzut oka zupełnie neutralna, gdy zaczynamy drążyć temat, zaczynamy widzieć odniesienia do naszej rzeczywi-stości, którą przecież kształtują politycy. Na dodatek treści często muszą być poprawne politycznie, bo może to się stać powodem do działań o charakterze cenzuralnym jak nie raz to miało miejsce w Opolu gdzie mieszkam, w przypadku prób wystawiania moich pełnych przemyśleń prac. Całkowita wolność wypowiedzi w sztuce wydaje się w obecnych czasach bardzo utopijna, choć trudno stwierdzić czy kiedykolwiek była możliwa.

Przed Galerią Studzienna 


Obraz ten był dostępny do oglądania od 2000 r. przez 13 lat w Galerii Studzienna w Opolu. Galeria obecnie zawiesiła swoją działalność.

czwartek, 3 października 2013

Uzdrawianie jest dzisiaj bardzo popularne

Uzdrawiamy Polskę

Uzdrawiamy Polskę

Rysunek 2012
Autor: Cezary Marek
Z uzdrawianiem dzisiaj mamy do czynienia nie mal w każdej dziedzinie życia. Nie tylko w medycynie. Uzdrawiać dziś chcemy gospodarkę, politykę czy chociażby duszę. Nawet planetę ziemię chcemy uzdrowić zdegradowaną przez naszą cywilizację. Uzdrawianie jest dziś jednym słowem wszędobylskie. Teraz tylko pytanie: Komu to uzdrawianie wychodzi na dobre? Obawiam się, że najczęściej samym tym uzdrowicielom, którzy mają dużą dzięki temu popularność zapewne
i odpowiednią
zasobność portfela. Żyjemy w świecie specjalistów od wszystkich i zarazem wszystkiego. Znamię naszych czasów?,
a może potrzeba matką wynalazku? Jeśli nie masz pomysłu na życie może zostań uzdrowicielem? Tylko wtedy dobrze by chyba było zacząć uzdrawianie zapewne od samego siebie, aby uniknąć pomyłek na potencjalnych pacjentach. Jest to o tyle ważkie, że źle uzdrowieni pacjenci na pewno prędzej czy później upomną się o swoje.

czwartek, 26 września 2013

Rachunki są dlatego,
żeby je raczej płacić


Tańczący z rachunkami

rysunek ołówkiem 2011
Autor: Cezary Marek
Teraźniejszość to zazwyczaj granica między przyszłością i przeszłością. Potrafi też być rachunkiem za przeszłość. Nawet sobie czasem nie zdajemy sprawy jak ponosimy konsekwencje za decyzje podjęte w przeszłości. To tak jak rachunek za mieszkanie, który musimy płacić co miesiąc. Przez to, że zamieszkaliśmy
w danym lokalu wcześniej powoduje to ,że teraz gdy przyjdzie koniec miesiąca musimy zapłacić za to rachunek. I teraz szkopuł często pewnie polega na tym skąd wziąć na to pieniądze. Zatem jedni tańczą z rachunkami z radości, że je zapłacili,  a inni walczą z trudnym tematem płatności. Ciekaw jestem kiedy będzie  zarabianie pieniędzy  tak samo łatwe jak ich wydawanie. Może ktoś zna na to odpowiedź. Tylko nie mówcie mi, że rozwiązuje ten problem  zostanie politykiem, bo z pracą wiadomo jak u nas jest. Często praca u nas nie równa się pieniądze, a jeśli nawet to są to takie kwoty, że na wiele rzeczy nie starczają.

poniedziałek, 16 września 2013

Czy uwierzyć rybie na
słowo, a może nie?

ryba1Przechadzając się powoli brzegiem Jeziora Dużego
w Turawie koło Opola nie tylko można spotkać wszędobylskie sinice, korzenie i kamienie, ale także czasami zdarzają się takie osobliwości jak szkielet ryby. Szkielet taki pobudza do refleksji i mnóstwa skojarzeń. Na pewno jego dramaturgię podkreśla to, że może przywieść nam myśli związane z zanieczy-szczeniem wody, które mogło się przyczynić do śmierci tejże ryby. Jego układ sprawia wrażenie jakby truposz chciał nam coś powiedzieć o swoim przeszłym życiu. Jeszcze na moment ożyć, aby uronić nam coś z tajemnicy swojej przeszłości.
Często w życiu opieramy się na stereotypach oraz obiegowych opiniach. Gdy żyjemy szybko, nie za bardzo chcemy i mamy czas drążyć zwłaszcza trudne tematy. Wyręczają nas w tym na pewno nie raz media, ale i czasem też sztuka. Sztuka o tyle ma przewagę, że może wyrażać treści trudne do ubrania w słowa. Nie wszystko jest także wyrażalne oczywiście przez obraz, ale odpo-
wiednie połączenie obrazu z akcją i treścią może już być niezłym narzędziem przekazu tego co niewerbalne, zarazem nieprzekładalne na jedno medium.

ryba2 ryba3 ryba4
Ościoryb plażowy lub
Szkieletotrnia ryboznaczna

Zestaw fotografii
Autor: C. Marek 2013 



wtorek, 10 września 2013

Takie sobie może nie poprostu lanie wody

woda 1 Może na dłuższą metę
w polityce lanie wody się nie sprawdza, ale w sztuce utrwalania obrazów może to mieć sens. Utrwalona na zdjęciu woda staje się całkiem ciekawym tworzywem. Poszukiwanie nowych form wyrazu zaprowadziło mnie do źródła z wodą, która wraz
z architekturą w tle pozwoliła mi stworzyć nową jak dla mnie jakość estetyczną. Jako tryptyk stanowi to swego rodzaju opowieść akcji zatrzymanej w kadrze, która pewnie można rozwijać dalej, do jakiegoś momentu kulminacji.
woda2
woda3 Wodna ekspresja
Zestaw trzech fotografi
Autor: C. Marek 2013



czwartek, 5 września 2013

Mieć zupełnie inny swój punkt widzenia

Nasze postrzeganie może wywołać przypadek lub pewien moment, gdy różne rzeczy nabierają zupełnie nowego wymiaru. Często dzieje się to poprzez kontekst sytuacji. To uświadamia nam zmienność świata
i jak obiektywizm może być rzeczą złudną. Jednocześnie potrzebujemy tego obiektywizmu, jakiegoś punktu odniesienia, który porządkuje nam wszystko do okoła. Jest to swego rodzaju paradoks, że nasz obiektywizm potrafi być nieraz
bardzo subiektywny.
Oświetleniowa
pajęczynada
Tryptyk fotograficzny ukazujący w zupełnie inny sposób miejsce bardzo dobrze znane mieszkańcom Opola.

Czasem jest tak, że pewne rzeczy widzimy zupełnie inaczej niż inni. Postrzegamy je w sposób zupełnie inny w pewnych sytuacjach niż jak byśmy je widzieli na co dzień.

środa, 28 sierpnia 2013

Jak kto jest z naszą wolnością na codzień?

Mechanizm naczyń połączonych(akryl/tłusty pastel)
Praca niewielkich rozmiarów, zawierająca w sobie refleksję na temat naszego uczestnictwa, w życiu zbiorowym, w społeczności poprzez którą funkcjonujemy. To w jakie relacje i współ-zależności wchodzimy rodzi na pewno różne mniej lub bardziej skrajne emocje. Te pozytywne zapewne są wynikiem zaspakajania naszych oczekiwań. Gorzej, gdy nie umiemy zbytnio się cieszyć tym co już mamy i tylko nastawiamy się na to co nam brakuje, co nam doskwiera. Sprawa staje się jeszcze bardziej ważka gdy uzmysłowimy sobie, że świat postrzegamy poprzez to jakie są nasze myśli, a przecież szukamy w naszym życiu jakiegoś obiektywiz-
mu, wzorca, który staje się punktem odniesie-
nia do tego co nas otacza.
Właśnie, czy niezależność jest czymś rzeczywistym, czy może jednak czymś wysublimowanym? Chwalimy się nią, ciesząc się demokratycznym ustrojem, ale czy tak na prawdę jesteśmy wolni? Może to jednak wszystko iluzja, tak na prawdę jesteśmy wtłoczeni
w system, który nas ogranicza,  a w skrajnych przypadkach jesteśmy inwigilowani. Stajemy się trybikiem w wielkim mechanizmie naczyń połączonych, którym jest nasze państwo, czy społeczność w której żyjemy. To wszystko rodzi kolejne pytanie: Na ile jest to koniecznością zachowania naszego bezpieczeństwa, a na ile wynikiem chęci manipulowania
nami?

piątek, 9 sierpnia 2013

Jak to jest z modą na kochanie zwierząt?

  No właśnie jak z waszą
  miłością do zwierząt?
  Czy to jest wynik w sporej
  mierze wszechobecnej mody?
  Pewnie też, ale nie tylko,
  pomijając już uwrażliwienie
  na los cierpiących stworzeń.
  Często jest tak, że ludzie
  bardziej kochają zwierzęta
  niż ludzi, albo uciekają od
  ludzi do zwierząt. Jeszcze
  inni rekompensują sobie
  posiadaniem zwierząt
  samotność. Pewnie stąd na
  portalach społecznościo-
  wych tyle fotek kotków
  piesków i nawet ulubionych
  węży. Czy ty też już umieści-
  leś zdjęcie swojego
  ukochanego zwierzątka
  na swoim portalu? :)
Moja praca: "Miłośnik zwierząt" 2006 r.(akryl/tłusty pastel/gnieciony papier). Można niezbyt pięknie wyglądać ale można mieć "piękną duszę" i kochać zwierzęta. To takie dziś trendy albo jazzy jak to woli.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Wypuścić się wieczorem w nasze miasto

Opole nocą Opole nocą4
Opole nocą3 Opole nocą2
   Jak się człowiek wypuści
   wieczorem w miasto to na wiele
   rozrywek w Opolu nie można
   zbytnio liczyć, dlatego dobrze, że
   mam aparat fotograficzny.
   Wyjście z domu wtedy nie musi
   być chodzeniem bez celu tam
   i z powrotem, oraz nie musi
   kończyć upiciem się alkoholem
   w pubie albo na ławce z ukrytą
   butelką w papierowym
   opakowaniu :)

czwartek, 18 lipca 2013

A może teraz jest czas na kolejny wiersz


Herbaciany flirt 

Popiołem uczuć zanieczyszczasz naszą miłość.
Zmęczone myśli smagane gradem wątpliwości
szukają w nabrzmiałych piersiach ukojenia.
Wycieram pot utrudzenia ciężarkiem
nieważkości otyłej kobiety.
Dieta na miłość.
Dieta na seks.

Ptaśkoluby smakosz wyćwierkał
poemat rozkoszy ptasiego mleczka.
Już herbaciany flirt ostygł.
Herbatnikiem moczonym
w ostygłym naparze herbaty
próbujemy zastąpić resztki
skonsumowanej miłości.
Nie mogę pić tej wylewności
suchością ust więcej.
Jeszcze jeden dzień zakończy
się bolączką łóżkowych zmagań.
Czekamy na to nasze
wniebowstąpienie
do mitycznego piekła.

Cezary Marek 2013 Opole.

sobota, 13 lipca 2013

Jakim dzisiaj powinno się być twórcą?

 Obraz: "Nagość plam" 1998r.
 autor: Cezary Marek
 (akryl/tłusty pastel).

 Co to znaczy dziś być dobrym
 artystą? Takim, który dobrze
 się sprzedaje? No właśnie z
 jakiego powodu? Z tej przy-
 czyny, że tworzy wartościowe
 dzieła, które samoistnie są
 doceniane przez odbiorców?
 A może poprzez odpowiednie
 znajomości i związany z tym
 marketing? Czy dalibyście np.
 140 mln dolarów za taki obraz?
 No. 5, 1948, Jackson Pollock

środa, 3 lipca 2013

Jak to mówią to co posiejesz to zbierzesz





Tu gdzie mieszkam ulice prowadzą donikąd
(akryl na pilśniowej płycie)

Czy zastanawialiście się
 często dokąd w swoim
 życiu zmierzacie i jakie
 tego są konsekwencje?
 Zazwyczaj ucieka się
 od tego typu refleksji
 oddając się nawykowo
 codziennym czynnoś-
 ciom. Potem już nie
 mamy na to czasu bo
 przychodzi wieczór i
 idziemy spać, a pytanie
 pozostaje nadal bez odpowiedzi.













piątek, 21 czerwca 2013

Mamy pierwszy astronomiczny dzień lata


 Koło młyńskie w Zlotych  Horach w Czechach
 fot. Cezary Marek
Dziś pierwszy dzień astronomicznego lata. Przez trwające w ciągu ostatnich tygodni upały w ogóle nie czuć wyjątkowości tego dnia. Lato jakby zaczęło się już o wiele wcześniej. Woda teraz jest w cenie, choć nie dawno była przekleństwem. Fala powodzi przeszła przez Europę.Teraz z kolei wszelkie dostępne kąpieliska są oblegane przez tłumy ludzi spragnionych chłodu.

wtorek, 18 czerwca 2013

Lato to czas wakacyjnych no właśnie co?
Może miłości?

W poszukiwaniu miłości
 swojego życia
 
(akryl/tłusty pastel na płycie)


Czy poznaliście już miłość swojego ży-
cia? Jeśli nie, to ponoć wakacyjny okres
to najlepszy czas, żeby to zrobić. Teraz
pytanie na ile trwałe są wakacyjne mi-
łości? Czy przeżyliscie już jakąś? Jeżeli
tak to pewnie moglibyście się podzielić
swoimi doświadczeniami. Zastanawiam
się na ile takie doświadczenia mogą być
pomocne dla innych, bo przecież ponoć
każdy ma swoją indywidualną drogę mi-
łosnych uniesień.

piątek, 14 czerwca 2013

Mamy Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej
w Opolu, ale raczej nie opolski

Nie ma balu bez metalu. Obraz Cezarego Marka
Nie ma balu bez metalu....
(emalia olejna, tłusty pastel)


W tym roku festiwal przewidziano na trzy dni i jakoś nie widać było przepychanek TVP z naszymi władzami miasta, o to kto będzie finansował, który dzień.  Mamy chyba coś jak święto. W naszym ukochanym prowincjonalnym miasteczku War-
szawka znowu sobie zrobiła imprezę. Miejmy nadzieję, że nam Opolanom też coś
z tego skapnie. Wymyślono ponoć Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki za PRL aby utwierdzić polskość na ziemiach odzyskanych w 1945 r. zamieszkałych przez Ślązaków uważanych powszechnie wówczas za Niemców. W takim razie wycho-
dzi na to, że działanie propagandowe z czasów komuny jest teraz dla Opola nadzieją na promocję :) zwłaszcza gdy brakuje mieszkańcom pracy i perspektyw.

środa, 12 czerwca 2013

Manipulacja to znamie naszych czasów?

obraz: Nie dać się wykorzystać Nie dać się wykorzystać 
2001 (akryl/tłusty pastel)
Nawet sobie często nie zdaje-
my zupełnie sprawy jak może-
my być manipulowani. Często czyjś cel powoduje, że jesteś-
my poddawani manipulacji.
Ale chyba najważniejsze
to  nie dać się wykorzystać.
Sami też zapewne manipulu-
jemy, bo przecież też mamy
swoje potrzeby i pragnienia,
do których realizacji potrzebu-
jemy pomocy innych ludzi.
Czy manipulacja może być
czymś pozytywnym?

piątek, 7 czerwca 2013

7.06.2013 Międzynarodowym Dniem Seksu

Nawet nie wiedziałem, że taki
Dzień w ogóle istnieje i obcho-
dzimy go właśnie dzisiaj. Trą-
bią o tym dziś wszystkie nie-
malże portale społecznościo-
we w całym internecie. Cieka-
we jak taki dzień się obchodzi.
Podejrzewam, że nie będą to
raczej akademie szkolne czy
wojskowe, a może dobrym po-
mysłem są odwiedziny w muze-
um seksu. Tylko, że najbliższe jakie znam jest w Amsterda-
mie w Holandii.

piątek, 17 maja 2013

Jak to jest z tym zamiataniem pod dywan?

Tyle trudnych tematów obecnie zamiata się pod dywan, że aż przypomniał mi się mój happening na ten temat, który zorganizowałem podczas wernisażu wystawy mojego malarstwa w Strzelinie w 2010: http://youtu.be/zF_J4oOzLJM
 

czwartek, 16 maja 2013

Na początek nowego dnia

Czasem jak się nie ma
pomysłu jak zacząć dzień,
można zacząć od kawy.
Ja oczywiście lubię kawę
więc można powiedzieć,
że mam pomysł. Co bar-
dziej ambitni pewnie za
czynają od gimnastyki.
A jakie wy macie pomys-
ły na rozpoczęcie dnia?
Może od kubka herbaty
tradycyjnie? Tylko pilnuj-
cie się, żeby nie wstać le-
wą nogą, bo wtedy rozpo-
częcie zgodnie z przesą-
dami będzie nieudane.
No chyba, że prześpicie
cały dzień, ale to wtedy
chyba będzie falstart :)

wtorek, 14 maja 2013

Pewnie każdy czasem patrzy w lustro

Przed lustrem

Pod powiekami zamykam przestrzeń,
spojrzeniem zniewalam bezkres nieba.
Rozgrzeszam siebie czułym spojrzeniem
dobrotliwej wyrozumiałości.
Odbicie lustra obnaża  wyobrażenia
o ideale z świerszczyka.
Uśmiech niemej rzeczywistości rozbraja
mnie wymownym dźwiękiem ciszy.
Gdzie aplauz samouwielbienia zaczerpnięty
z instruktażowych książek sukcesu?
Maleńkie okruchy drobnych
radosnych uniesień rozsypują się
na wietrze zwątpień.
Moja czasoprzestrzeń zamyka się
między jedną a drugą kawą.


Szukałem w biblii pocieszenia,
ale odnalazłem przereklamowane
łzy Chrystusa.
Właśnie ktoś je wystawił w sklepie
internetowym na sprzedaż.
Fiolka po bardzo atrakcyjnej cenie.
Buddyjskie male już dawno zeszły.
Drugie wydanie Hare Kryszna
jest już dostępne.

Cezary Marek 2012 Opole

Odrobinę odlotu bez samolotu

  Odlećmy razem 2006 r.
  (tech: akryl/tłusty pastel).
  Zazwyczaj we dwójkę
  łatwiej jest
nam znaleźć
  jakąś wspólną radość,
  wspólne coś co pozwoli
  odejść chociaż na chwilę
  od niechcianych myśli i
  utrapień. Relaks to jak
  higiena umysłu. Niektó-

  rzy
potrafią się wręcz zre-
  setować tylko pytanie czy
  przy pomocy zdrowych
                                                                                      zajęć, czy nie zdrowych
                                                                                     
wspomagaczy? :)

niedziela, 12 maja 2013

Era łatwej obsługi komputera

  Jak tak patrzę w przeszłość to dziś
  komputery w obsłudze są o wiele
  łatwiejsze niż kiedyś. Jak to mawia-
  ją wielbiciele komputerów firmy
  Apple dzisiejsze PC-ty bardzo zma-
  kowiały. Są o wiele bardziej kom-
  fortowe i bardziej niezawodne.
  Są wręcz wszędobylskie. Trudno
  sobie w wielu sytuacjach wyobra-
  zić życie bez komputera. Nawet je-
  żeli jesteś dziś artystą plastykiem
  czy grafikiem projektantem trudno
  jest bez niego się obejść.

wtorek, 7 maja 2013

Żyjemy chyba głównie dla opłat

  Gdzie się nie obejrzysz
  wszędzie same opłaty.
  Chyba najbardziej bul-
  wersujące są te, które
  rzekomo są dla naszego
  dobra i bezpieczeństwa.
  Takie wrażenie sprawia-
  ją na pewno opłaty zwią-
  zane z egzaminami na
  prawo jazdy. Sugerują to
  niewątpliwie wyśrubowa-
  ne i absurdalne pytania
  w testach. Czy ktoś zna
  np. z was rozmiary swo-
  jej tablicy rejestracyjnej?

sobota, 27 kwietnia 2013

Kitomania naszych czasów

  "Wciskanie kitu" 2006 r.
  (akryl/tłusty pastel)
  Czyż to nie jest dziś
  standard w świecie
  gdzie trzeba dobrze
  zaistnieć medialnie?
  Myślimy, że mamy to
  samo na myśli co nam
  się ogłasza, a potem
  w praniu wychodzi
  zupełnie co innego.

czwartek, 25 kwietnia 2013

Gdzie nogi poniosą...

Czasami jest tak, że idziemy
w życiu tam, gdzie nas nogi
poniosą. Tylko teraz pytanie
czy wszystko można zwalać
na te nogi? ...a może, czasa-
mi winne są stopy, albo coś
jeszcze innego? :)

środa, 17 kwietnia 2013

Droga do esencji loga :)


  Wprowadzając kolor
  zazwyczaj zastanawiam
  się, na ile daje on wspar-
  cie dla oddania esencji
  tego co reprezentuje
  wersja czarno-biała
  projektu znaku.

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

niedziela, 14 kwietnia 2013

Przemyślenia na temat logo

  Zaprojektowanie
  nawet własnego
  logo może być
  dużym wyzwa-
  niem, mimo że
  wydawałoby się
  trudniej wyko-
  nać taki projekt
  komuś innemu.

piątek, 12 kwietnia 2013

Deszczowa Opolska wiosna

     A na naszym Opolskim
     ZWM-ie tak jakoś szaro
     i deszczowo, że aż w du-
     szy szaro gra. Jak to te-
     raz wszędzie piszą: w
     Opolskim wszystko gra,
     tak więc gram swoje
     piosenki.


poniedziałek, 8 kwietnia 2013

A w Opolu wszystko gra... :)

    Dziś na opolskim
    rynku słonecznie,
    aż w duszy gra :)
    albo jak to teraz
    propagują hasło:
    W Opolu wszystko
    gra no może poza
    spełnianiem wybor-
    czych obietnic przez
    rządzących, no i
    może szkoda, że
    pracy nie ma.
   

czwartek, 21 marca 2013

Większość o mniejszości...

Oglądając to co się dzieje w sejmowych ławach w telewizji
skusiłem się na małą refleksję związaną z pytaniem kto
i czy ma za nas decydować jak chcemy żyć i w jakich
związkach funkcjonować? Ile jest faktycznej troski
o obywatela naszego kraju a ile zwykłego
koniunkturalizmu?



 Usankcjonowana miłość

Kobietoręki mamoman, babochłop spod znaku
depilowanej klaty otulił dziecko becikowego
nadanego prawem szczęścia. Rozpromieniony
uśmiech dziecka, rozmiękcza serca nawet
z ubojni dusz zatwardziałego parlamentarzysty.
Rączki ojca nauczyciela kaznodziei religijnych
prawd światłem medialnych fleszy objawione
światu tak szybko znikają spod koszuli
ministranta. Kto zrobi wszystko, aby nie
zniknął tak szybko uśmiech
z twarzy dziecka?

Wystające spod męskich
bokserek damskie figi ukryły
wstyd intymnych tajemnic
zakamarków poddanego
debacie publicznej
ludzkiego ciała.
Partnerzy pozamałżeńskiego
zjednoczenia szukają wśród
sejmowych ław na próżno
usankcjonowania
swej seksualnej
tożsamości.

Zwolennicy biustonoszowej koronkowej opcji domagają
się dotyku niewidzialnej ręki społecznej sprawiedliwości.
Proletariusze miast i wsi manifestują głos lubieżnego
czynu pieszczocha antyrządowego powstańca.
Oburzeni pragną zaspokojenia łona matki Ojczyzny
aktem męskości swego męża stanu zaufania.
Stanu wskazującego na spożycie ogromnych ilości
propagandowego szczęścia.

Autor: Cezary Marek 2013 Opole


Kochanie z naszym dzieckiem coś jest nie tak
Kochanie z naszym dzieckiem coś jest nie tak. Praca w technice akrylowej z 1998 roku
100x 70 cm

Popularne posty