piątek, 23 stycznia 2015
sobota, 10 stycznia 2015
Praca na ten miesiąc 01.2015 r.
Gdy tak się zastanawiamy niezręczność ludzka istnieje chyba tak długo jak istnieje człowiek. Odkąd ludzie podejmują się jakiś działań zawsze okupione one są możliwością pomyłki. Jeszcze jest nie najgorzej, gdy popełniamy je na osobności, prywatnie w kameralnych warunkach. Możemy wtedy je potratować jako lekcje na własny użytek. Nikomu nie musimy się wtedy z niczego tłumaczyć. Sytuacja jest natomiast bardziej dla nas dyskomfortowa gdy pełnimy funkcje publiczne. Stajemy się osobą w tej sytuacji podlegającą niemalże długotrwałej inwigilacji. Człowiek taki jest wówczas bezustannie obserwowany. Każde jego zachowanie podlega ocenie mediów i szerokiej publiczności. Stanowi to swego rodzaju cenę za obejmowanie wysokich intratnych stanowisk lub bycia bogatym celebrytą czy gwiazdą popu rozpoznawalną na każdym kroku. Sprawa ma się natomiast inaczej gdy ktoś lubi być popularny i bogaty. Można go uważać przy takim podejściu do zagadnienia za szczęśliwca, który czuje się jak ryba w wodzie. Nie mniej sobie dobrze radzą z takimi okolicznościami ludzie, którzy zbytnio nie przejmują się tym co myślą o nich inni. Wręcz potrafią zachować ogromny dystans do medialnej krytyki.
|
Takim znakomitym przykładem potrafią być nasi politycy. Mimo, że dziennikarze potrafią zebrać dowody aby wydać negatywny osąd o konkretnym delikwencie potrafi on wręcz oskarżyć media o pomówienie i grozić procesem w sądzie. Gdy przyłapie się go na gorącym uczynku w zaparte utwierdza wszystkich wkoło, że to nie on, że to ktoś inny zrobił coś nagannego co najwyżej bez jego zgody wykorzystując jego rękę. Czy można to wtedy nazwać gafą? Chyba bardziej minięciem się z prawdą. Podobnie jest z obietnicami wyborczymi, które po wyborach się zazwyczaj nie spełniają, albo się spełniają nie tak jak to było przedstawiane nam wcześniej zanim oddaliśmy swój głos na kandydata. Znakomicie każdy zapewne to zna ze swojego podwórka. Trudno to wtedy nazwać niezręcznością wynikającą z niezdarności. Bardziej by się upatrywało w tym pełną premedytację. Zapewne trudniej ją dostrzec w niefortunnych wypowiedziach dla mediów lub w zachowaniu uchwyconych przypadkiem okiem kamery. Mamy wtedy znakomitą pożywkę dla różnego rodzaju internetowych memów i fotek oraz ilustracji.
|
||||||
| Praca z poprzedniego miesiąca | |||||||
sobota, 13 grudnia 2014
Praca na ten miesiąc 12.2014 r.
|
||||||||||||||||||||||||||||||
wtorek, 11 listopada 2014
Spotkanie autorskie w Kawiarni Kafka w Opolu
| Spotkanie autorskie w ramach wystawy malarstwa i grafiki Cezarego Marka w Kawiarni Kafka w Opolu - 8 listopada 2014 I znów miejscem działań twórczych stał się punkt gastronomiczny. Tym razem wystawa została zorganizowana w Kawiarni Kafka w budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej na ul. Minorytów 4 w Opolu. Tu też odbyło się spotkanie autorskie. W ramach imprezy miał premierę nowy obraz, którego tytuł stal się tytułem wystawy: "W Kafce Kawka na wystawce". Starym zwyczajem zostały przeprowadzone konkursy, w których można było wygrać prace autora. Nie zabrakło również autorskich piosenek na wokal i gitarę. Całość dopełniła prezentacja artystycznego bloga stając się znakomitym pretekstem do zaproszenia aby podyskutować na poruszane tematy w pokazywanych dziełach. | |||
| W plakacie informującym o tym artystycznym wydarzeniu został wykorzystany jak zazwyczaj motyw z najnowszego obrazu, zaprezentowanego publicznie po raz pierwszy w Kawiarni Kafka. Tytuł nowej pracy i tym razem by inspirowany miejscem jego wystawienia jak przy poprzedniej wystawie. | |||
| Różowe okulary pozwalają nabrać bardziej optymistycznego spojrzenia na naszą, opolską, trudną, szarą codzienność | |||
| Wyciągnięcie niektórych dźwięków wymusza odpowiedniej pracy mięśniami ust. Wymaga to trochę wysiłku, ale myślę, że się udało. | |||
| Dobre wykonanie piosenki nie obejdzie się bez odpowiedniego się wczucia, tym bardziej gdy jest własnego autorstwa. | |||
| Uczestnicy spotkania stali się w pewnym momencie aktorami w wspólnej grze.. | |||
| Konkursy powodowały wzajemne komunikowanie się między uczestnikami, aby znaleźć właściwe odpowiedzi na zadane pytania. | |||
| No i w końcu kawka została zaproszona na spacer na czerwonej tasiemkowej smyczy. | |||
| Ptaki lubią fruwać, ale jak się okazuje mogą też jeździć na wrotkach. | |||
| Pani Zofia ujarzmia kawkę podczas happeningu na spotkaniu autorskim w Kafce. | |||
| No i stało się. Pani Zofia zaprzyjaźniła się z kawką. | |||
| Między piosenkami dobrze było zrobić łyk dużej kawy. | |||
| Szczęśliwy uśmiech kogoś kto odgadł zagadkę. | |||
| Odbiór prac wywoływał u niektórych uczestników dosyć mocne emocje. | |||
| Przyszedł czas na rozdanie nagród. Były to prace autora wystawy zgodnie z obietnicą. Budziły zrozumiałą ciekawość u uczestników imprezy zastanawiających się co przedstawiają. | |||
| Piosenki posypały się jak prezenty z worka Świętego Mikołaja. Tematy piosenek uzupełniały się jak zwykle z tematami obrazów. | |||
| Nie obeszło się bez prezentacji artystycznego blogu Cezarego Marka z internetu przy pomocy rzutnika. | |||
| Prezentacja portfolio na blogu artystycznym pozwoliło pokazać o wiele szersze spektrum działalności autora wystawy. | |||
| Sporo uczestników imprezy dotrwało jednak do końca choć trwała dwie godziny. | |||
| Ptak robiący za kawkę w Kafce na wystawce trzymał się dzielnie pilnując dużą filiżankę z kawą małą czarną inaczej zdrobniale kawką. | |||
Inne wystawy:
Malarstwo Cezarego Marka w Herbaciarni Jasminum
Otwarcie wystawy w Probiernia Matecznik - Opole
środa, 15 października 2014
To nie temat o depilacji owłosienia anioła
wtorek, 16 września 2014
Może to czas na zastanowienie się nad istotą istnienia czasu
| Świadomość istnienia czasu w naszym życiu pozwala nam na głębszą refleksję na temat naszego bytu. To kiedy, żyjemy jak długo, w którym miejscu ma niezwykły wpływ na to jak będzie wyglądać egzystencja ludzka poszczególnego człowieka. Wpływ tych wszystkich czynników jedni nazywają przypadkiem inni nieuchronnością planów bożych, jeszcze inni przeznaczeniem, czy chociażby prawem karmy. W momencie gdy mamy bardzo sprecyzowane plany życiowe działamy jakby przy pomocy filtru w postrzeganiu tego co się wydarza wokół nas. Potrafimy wykorzystywać i tak prowokować sytuacje, aby wszelkie okoliczności doprowadziły nas do zamierzonego celu. Selekcjonujemy i przypatrujemy się pod kątem przydatności do tego co chcemy zrobić wszystkiemu temu co spostrzegamy na swojej drodze. Pozwala nam na to nasza samoświadomość naszego istnienia i innych wokół nas, jeśli ich oczywiście potrafimy dostrzec. Bo jeśli nie to tak jakby inni w ogóle nie istnieli dla nas. Ich los chociaż się toczy równolegle to mamy wrażenie jakby ich zupełnie nie było na świecie. W paradoksalny sposób zbieżność czy rozbieżność celów pozwala nam spotkać i zaistnieć w naszym życiu dosyć ściśle określonym ludziom wpisującym się w kryteria przyjętych zamierzeń przez nas do realizacji. Na pewno nie spotkamy ludzi, którzy żyli przed nami, albo się narodzą po naszej śmierci, bo takie są prawidła istoty mijającego czasu. Możemy co najwyżej korzystać z pozostawionego dorobku zazwyczaj intelektualnego po minionych pokoleniach. Ważne jest też gdzie żyjemy, bo jeśli ktoś jest dla nas bardzo odpowiedni, mamy z nim zbieżne oczekiwania, żyjąc gdzieś zupełnie na innym kontynencie będzie dla nas raczej niedostępny. Chyba, że dziwnym trafem dzięki nowoczesnej technologii jak np. Internet nawiążemy kontakt. Te rozważania nakłoniły mnie kiedyś do namalowania obrazu zatytułowanego: „Wieloczas” czy chociażby napisania wiersza: „Rozbieżność nieujarzmiona” Myślę, że są świetnym pretekstem do dyskusji na poruszany temat. | ||||
![]() | ||||
Podłoże: karton
Technika: akryl/tłusty pastel rozmiar: 60x80 cm, Rok powstania: 1996 | ||||
Rozbieżność nieujarzmionaMijasz mnie mijam ciebie Mijanie godziny za godziną Mijanie minuty za minutą Sekunda, która minęła w tej sekundzie Nanosekunda, która właśnie umknęła. Katorgę czekania zamieniasz w celebrację oczekiwania nadejścia cudowności końca uciekającego czasu. Pieszcząc wskazówki rozkoszą minuty na zegarowej tarczy nieuchronności przemijania w swej rozbieżności mijamy się na drodze rozpędzonych oczekiwań. Mijają się ludzkie istnienia, pewnie nie ominie ich harmonogram rozterek z kalendarza dylematów. Minąć się z powołaniem do życia wobec misji bytowych wątpliwości umierania. Spotkać się z niepewnością jutra obiecujących okazji upragnionego jakże kruchego szczęścia. Mijasz mnie, mija bezpowrotnie okazja spotkania. Mijam ciebie, mija okazja bycia tu i teraz razem.Twoje bycie i moje bycie gdzieś daleko flirtują z niebytem wszechobecnego istnienia. Cezary Marek 2014 Opole. |
wtorek, 12 sierpnia 2014
Projekt artystyczny pod tytułem: Z serii: Gdzie to jest…?
|
||||||||||||||||
| Od dłuższego już czasu realizuję mój projekt artystyczny zatytułowany : Gdzie to jest…? Najczęściej pojawiające się odmiany tego tytułu to są: Gdzie to jest na Opolszczyźnie? lub: Gdzie to jest w Opolu? Pewnie zapytacie się jakie jest tego przesłanie i cel bo takowy musi być jak przy każdym projekcie. Spróbuję go przybliżyć w miarę w prosty sposób i na ile potrafię zrozumiale, oczywiście jeżeli was to interesuje. Zapewne zainteresowani najbardziej będą ci, którzy wzięli w nim czynny udział próbując odgadnąć postawione pytania przy załączonych fotografiach umieszczanych systematycznie na portalach okolicznościowych. Gdy oglądamy jakieś dzieło artysty wchodzimy z nim wówczas w relacje intelektualno-emocjonalne. Następuje akcja i reakcja w wyniku, których stajemy się uczestnikiem tej sytuacji. Mechanizm ten chyba stanowi o sensie sztuki, którą świadomy twórca ciągle poszukuje. Poprzez zadawane pytania w moim przedsięwzięciu twórczym w kontekście zamieszczanych fotografii próbowałem sprawdzić czy ten mechanizm, o którym wspomniałem zadziała i okazało się, że faktycznie w wielu przypadkach tak się stało. | U podstaw oczywiście stała sprowokowana ciekawość u uczestników eksperymentu. Ci którzy odgadywali zagadki często byli związani jakoś z tym miejscem, do których odnosiły się fotografie. Przywoływały one wspomnienia oraz refleksje jak i emocje. Dokładnie tak jak dzieje się przy odbiorze tradycyjnego dzieła sztuki. Tylko w tym przypadku dzieło sztuki zastępują zdjęcia wraz z postawionymi pytaniami i to zdjęcia umieszczone nie w tradycyjnej galerii na ścianach, ale na portalach społecznościowych, co też nadaje kontekst sytuacji. Starałem się w ten sposób odtworzyć cały proces bez udziału tradycyjnych środków. Pozwoliło mi to zrozumieć bardziej na ile pewne procesy myślowo-emocjonalne u odbiorcy są uniwersalne bez względu na obiekt czy jest to dzieło sztuki czy nie, bez względu na to czy jest to galeria czy inna przestrzeń komunikacji medialnej. Pozwoliło mi to stworzyć grunt do stawiania następnych pytań w nowym kontekście odnoszące się do tworzenia i współtworzenia z odbiorcą estetycznej przestrzeni i jej przeżywania. | |||||||||||||||
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)
Popularne posty
-
Szukam pracy na etat, pół lub ćwierć etatu albo umowę zlecenie jako grafik komputerowy w zakresie projektowania na po...
-
Tańczący z rachunkami rysunek ołówkiem 2011 Autor: Cezary Marek Teraźniejszość to zazwyczaj granica między przyszłością i przeszłością...
-
Wernisaż wystawy malarstwa Cezarego Marka w Pobieralnia Matecznik w Opolu - 30 maja 2018 I znów b...
-
Wszyscy tak czekamy na wiosnę że nie sposób nie zawrzeć refleksji na ten temat w kolejnym nowym wierszu: Wiosna Umęczona ...
-
Spotkanie autorskie w ramach wystawy malarstwa i grafiki Cezarego Marka w Kawiarni Kafka w Opolu - 8 listopada 2014 I znów mie...
-
Lekcja opanowania Obraz: płótno 50 x 50 cm Technika: akryl...
-
Po latach przerwy spowodowanych koniecznością zarobkowej pracy, która znów się skończyła udało mi się ...
























